home home goldenline rss

Jeden z założycieli klubu Toastmasters Poznań - jednego
z 11 700 klubów zrzeszonych w międzynarodowej orga- nizacji, której celem jest szerzenie umiejętności przema- wiania i przewodzenia (speaking & leadership). (więcej...)

Jak przygotować wystąpienie publiczne?

Wygłosiłem już w klubie Toastmasters Poznań 5 mów i jedną konkursową. Wszystkie wystąpienia poprzedziłem przygotowaniami. Z mowy na mowę udoskonalałem warsztat pracy. Pozwoliło mi to osiągnąć efekt wystąpienia który mnie zadowala. A jak wiadomo zadowolenie z siebie jest bardzo często ciężko osiągnąć. Na spotkaniach Toastmasters wystąpienia są nagrywane kamerą video. W domowym zaciszu można po pastwić się nad sobą i wyciągnąć wnioski co poprawić.

Jak przygotowuję się do wystąpienia publicznego?

Spotkania w klubie mówców są cyklicznie. Odbywają się co tydzień. Dobre przygotowanie wystąpienia rozłożyłem właśnie na okres 7 dni. Najpierw opiszę jak przebiega cały proces. A na końcu podsumuję w punktach.

Pomysł

Jeden do dwóch dni zajmuje mi wymyślenie tematu i zawartości mowy. Zazwyczaj pomysł już noszę w głowie od jakiegoś czasu. Choć zdarzyło mi się pisać mowę od zera. Najłatwiej jest jeśli adoptujesz czyjś pomysł lub tekst. Etap pomysłu kończę gdy mam w głowie luźny szkielet całości wystąpienia.

Pisanie

Następnie siadam przed komputerem i piszę tekst. I tu wcale nie zaczynam od początku mowy jaką zamierzam spisać. Pierwsze co opisuję to to co sprawia mi największą frajdę i łatwość przelania na ekran komputera (chciało by się napisać „na papier”). Kilka tekstów popełniłem od końca. Najpierw zapisałem zakończenie a potem wymyśliłem i dopisałem rozwinięcie i wstęp. Najczęściej jednak zaczynam od rozwinięcia czyli środka spisywanej mowy.

Piszę tak długo dopóki mój mózg ma pomysły i przelewa ja na klawiaturę komputera. Gdy się zacinam to robię przerwę. Zazwyczaj trwa koło godziny. W tym czasie robię coś co w ogóle nie jest związane ani z tematem który opisuję ani w ogóle z pisaniem. Zazwyczaj coś czytam lub zmyję panele w domu.

Gdy wykonam już taki umysłowy reset zasiadam znowuż do pisania. Czytam co napisałem. I tu pojawia się fenomen pracy mózgu który zamiast się resetować nadal kombinował co by tu napisać. Podświadomość nigdy nie ma wolnego. Czytając zawsze coś dopisuję do istniejącego tekstu jak i płynnie przechodzę do dalszej rozbudowy tekstu. Proces powtarzam kilka razy. Dobrze jest zrobić sobie przerwę na noc, to wyzwala dużo nowych pomysłów. Dzień do maks dwóch i finalny tekst gotowy.

Metodą czytania tego co napisałem określiłem ile czasu mówię 1kb tekstu. U mnie jest to około 58 sekund. Pozwala mi to teraz określić czy mam już odpowiednio długi materiał do wygłoszenia.

Zapamiętywanie

Rzecz naj przyjemniejsza dla mnie. Kolejne dni w wolnych chwilach czytam przygotowany materiał. Najczęściej jest to ranek przed pracą i wieczór przed snem.

Gdy zauważam, że czytanie leci już „z pamięci” biorę mój telefon (na tą chwilę SE W810i) i za pomocą funkcji dyktafonu nagrywam czytany na głos tekst. Za pierwszym razem to było dziwne uczucie słuchać siebie w słuchawkach. Zmiana medium z „czytanego” na „słuchane” przyspiesza proces zapamiętania. Jako, że sporo jeżdżę to właśnie podczas jazdy odsłuchuję kilkukrotnie materiał.

Ostatnio nagrałem materiał dając po każdym zadaniu przerwę na powtórzenie zdania w myślach. Jak gdzieś jadę i tak sobie powtarzam. Bardzo efektywne.

Lustro prawdę Tobie powie…

Na dzień przed finałem, wygłaszam mowę pełnym głosem przed lustrem. I co ciekawe okazuje się, że jak muszę myśleć jak mówić, to zapominam wyszlifowany uprzednio tekst. Na szczęście 3-4 razy przed lustrem i ściąga już nie jest tak często potrzebna. Można skupić się na sposobie mówienia, mowie ciała i pracy głosem.

Wystąpienie

Na wystąpienie jadę z wydrukowanym tekstem. W komórce mam zapis do odsłuchiwania. Po prostu lepiej się czuję jak mam te „ściągi” ze sobą. Na kilka minut przed wyjściem przed słuchaczy całość czytam. Zawsze jak się nieco pomylę lub inaczej powiem myśl niż zamierzałem pocieszam się tym, że słuchacze i tak nie wiedzą jak to zamierzałem zrobić.

Dzień za dniem

Prosta droga do dobrego wystąpienia publicznego:

  1. Praca kreatywna nad pomysłem na tekst – 1 – 2 dni,
  2. Spisanie pomysłu do formy papierowej – 1 dzień,
  3. Nauka tekstu poprzez jego czytanie – 1 – 2 dni,
  4. Nagranie tekstu i jego odsłuchiwanie oraz nadal czytanie – 1 – 2 dni,
  5. Trening przed wystąpieniem – 1 dzień,
  6. Wystąpienie przed słuchaczami i oceniającymi w klubie – finał.

Ufff, koniecznie pogratuluj sobie w duchu po zakończeniu! Koniecznie!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>