home home goldenline rss

Jeden z założycieli klubu Toastmasters Poznań - jednego
z 11 700 klubów zrzeszonych w międzynarodowej orga- nizacji, której celem jest szerzenie umiejętności przema- wiania i przewodzenia (speaking & leadership). (więcej...)

Anthony Robbins wpadnie na pyrki!

Taki gość zawita w nasze poznańskie progi, pyrą i gzikiem witające, a ja nie potrafię poważnie usiedzieć na miejscu. Zatem tak poważnie jak się dało, kilka moich za i za (tak czy tak) odnośnie udziału w wydarzeniu. Będziesz na Tonym, to pojaw się w komentarzu do tego posta. Skrzykniemy się tam na plotki 😉

Dlaczego ja będę?

  1. Robię szkolenia już wiele lat. Od wielu uczestników a teraz dobrych znajomych słyszałem to imię i nazwisko, że byli, że świetne, że dało im wiele w życiu. Tak pojawił się we mnie fakt istnienia tego człowieka.
  2. Z tego co widziałem i słyszałem jest świetnym mówcą. Idę zobaczyć jak to robi, jak opanuje scenę i oczaruje ludzi. Jak, jak, jak to zrobi 🙂 Taka nauka przez obcowanie z mistrzem. A właściwie podpatrywanie. Tak zresztą uczymy się sztuki przemawiania na Toastmasters – chłonąc mowy lepszych od siebie. Planuję zrobić takie show jak on, dla tylu słuchaczy, kręci mnie taka ilość kobiecych oczu 😉
  3. Skoro takie nazwiska jak Clinton, Winfrey, Agassi, Jackman czy siostry Williams słuchają co mówi i daje to im efekty w życiu, to ja też chcę usłyszeć to jedno zdanie które da mi emocjonalnego kopa taki katalizator inspiracji i zmiany.
  4. Potrzebuję motywacji, każda jej ilość mi się przyda. Z racji, że już byłem na różnych tego typu szkoleniach, szukam czegoś innego, dla mnie nowego.
  5. Nie ma nazwiska bardziej znanego w tej kwestii. Sama skala wydarzenia i myśl, że gdybym nie poszedł i nie doświadczyłbym tego na żywo, jest dla mnie przykra.
  6. Jest na miejscu, dosłownie obok mnie. Nie muszę nigdzie jechać, nocować w hotelach, szukać miejsc na parkingu czy dusić się w komunikacji miejskiej.
  7. Będąc będę mógł dyskutować z innymi o tym jak było, czy warto było. Ileż to fajnych spotkań przede mną.
  8. Będąc, poznam nowych, życiowo aktywnych, ciekawych ludzi. A to może pewnego dnia się przydać.

Oto informacja o tym wydarzeniu: http://bit.ly/1qzsxdU

Dlaczego uważam że Ty powinieneś być?

  1. Bo ja będę i możemy się spotkać w towarzystwie „wielkiego motywatora” 🙂 A kawa na takich naładowanych energetycznie wydarzeniach smakuje jakoś inaczej. Wiem, bo na T. Harv Ekerze wypiłem rzekę kawy z morzem ludzi. I jadłem dobre sushi. Dobra kłamię, siedziałem i słuchałem co mówi Eker w końcu zapłaciłem, a nie marnowałem czas na pitu pitu przy kawie 😉
  2. Każdy potrzebuje z nas paliwa emocjonalnego, do lepszego życia, do zmian w życiu, do pracy twórczej, do wytrwałości. Tam będzie tego więcej niż dasz radę pomieścić. Tak czuję, że tyle tam się będzie działo 🙂
  3. To bite 3 dni. To trzeba mieć coś wartościowego do powiedzenia by utrzymać uwagę ludzi tak długo. Myślę, że sporo notatek i pomysłów zapiszesz. Oby facet nie gadał za szybko i dał czas na zapiski 🙂
  4. Do czasu wydarzenia możesz przeczytać jego książkę „Obudź w sobie olbrzyma” i ocenić jego osobowość i jakość wiedzy. Tylko to dość opasłe dzieło, a ceny biletów rosną im bliżej dnia wydarzenia 🙂 A to nie powieść Dana Browna, tylko literatura do przemyśleń i zmian wewnętrznych. A ja takie książki czytam bardzo powoli. Do dziś nie ukończyłem tej „Pobudki Olbrzyma”, za dużo na mój ograniczony umysł 😉
  5. Mówiłem już, że koło mnie są tylko 2 miejsca? 😉
  6. Będąc na Tony Robbinsie będziesz mógł porównać go z Nickiem Vujciciem który miesiąc później opanuje cały stadion w Poznaniu. A pomoże mu w tym Les Brown (a tego gościa już uwielbiam). To wydarzenie też Tobie rekomenduję!
  7. Jesteś spoza Poznania? Jest okazja wyrwać się z domu na ekscytujący weekend. To taki mini urlop w bardzo dobrym towarzystwie pozytywnie szalonych osób 🙂
  8. Im droższy bilet kupisz, tym większą dostanę prowizję.  Tylko jak kupisz w strefie „Diamond” to się nie spotkamy, bo ja tam nie będę miał wejścia 🙁 Ale za to uściśniesz dłoń Thonemu, zrobisz z nim sobie selfie i wrzucisz na FB. Pokażesz szefowi w pracy, albo mężowi jak jesteś kobietą. Coś z tego wyniknie, będzie zmiana 🙂 Teraz, już wiesz czemu być na Anthony Robbinsie jest w dobrym tonie 🙂
    Aha zbieram na bilet „Silver” 🙂 Jak uzbieram na więcej niż dla siebie, to kolejne bilety sprezentuję.

Tu masz link do informacji o wydarzeniu, video i kasy biletowej: http://bit.ly/1qzsxdU

 

 

2 odpowiedzi na „Anthony Robbins wpadnie na pyrki!

  1. Hej Adam,

    jak zwykle z humorem i przymróżeniem oka.
    Mam juz dwa bilety, dla siebie i dla żony.
    Zatem będę i można skrzyknąć się na ploty :).

    Z pozdrowieniami pełnymi pasji,
    Jan Paweł Tomaszewski

  2. Krzysztof Jaworski

    Cześć Adamie! Z ciekawością przeczytałem co napisałeś 😉 ja też się wybieram obowiązkowo! Mam już kupiony bilet silver , więc myślę, że to dobra okazja , żeby wspólnie spędzić czas na tym wydarzeniu. Swoją drogą myślę, że przynajmniej 1/2 Toastmasterów z Poznania się wybiera 🙂 Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *